Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U lekarza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U lekarza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2013

To już "2 tygodnie" wybielania...

Nadwrażliwość zębów tak bardzo mi dała popalić, że musiałam na pewien czas przerwać kurację. Nadal jednak stosowałam tzw. "białą dietę", żeby nie zaprzepaścić już osiągniętych efektów. Przerwy w wybielaniu nie będę szczegółowo opisywać ani wliczać do przebiegu całej kuracji.

Już bliżej niż dalej :) Oto efekty:

Dzień Zero
Po dwóch tygodnach


Efekty stają się coraz bardziej widoczne i "jednolite", co mnie bardzo cieszy :)

Co do technicznej strony stosowania żelu wybielającego, mam kilka spostrzeżeń:

1. Ciężko nałożyć odpowiednią ilość żelu (nie za mało i nie za dużo) na przednie zęby - trzeba bardzo mocno rozgiąć szyny, bo sama strzykawka ma za grubą końcówkę.

2. Końcówka strzykawki ma mieszadełko, które jednak "pochłania" jakąś część żelu. Dlatego cały czas używam tej samej końcówki do każdej strzykawki.

Poprzednie posty:
Akcja "Wybielanie zębów w 21 dni"
Akcja "Wybielanie zębów w 21 dni" - wrażenia z pierwszego tygodnia

sobota, 26 stycznia 2013

Akcja "Wybielanie zębów w 21 dni" - wrażenia z pierwszego tygodnia

Mija już tydzień odkąd rozpoczęłam wybielanie zębów metodą nakładkową NiteWhite :) Widać już pierwsze efekty, zęby są bielsze niż na początku, aczkolwiek kolor nie jest równomierny:


Początkowy kolor zębów przed rozpoczęciem wybielania metodą nakładkową NiteWhite
Dzień Zero :)
Kolor zębów po tygodniu wybielania metodą nakładkową NiteWhite
Po tygodniu wybielania - widać różnicę :)


Skutek uboczny - nadwrażliwość zębów


Zgodnie z ostrzeżeniami producenta, zęby zrobiły się ciut bardziej wrażliwe. Nie jest to jednak bardzo uciążliwe. Aby temu zaradzić używam teraz pasty Sensodyne i unikam spożywania np. cytrusów i soków cytrusowych. Dodatkowo, o czym zapomniałam wspomnieć w poprzednim poście, stosuję raz dziennie przez 30 minut żel Relief - on również za zadanie zmniejszyć nadwrażliwość. Nakładam go na szyny podobnie jak żel wybielający, z tą tylko różnicą że rozprowadzony dotyka obu stron zęba.


Żel do minimalizowania nadwrażliwości zębów Relief


A czy Wy macie jakieś "patenty" na nadwrażliwość zębów? Z ogromną chęcią przyjmę każdą radę :)

Raport z kolejnych postępów w wybielaniu zębów już za tydzień :)



Zachęcam do zostawiania  adresu URL swojego bloga w wyznaczonym do tego polu tekstowym - po wyświetleniu komentarza ukaże się link do Waszego ostatniego posta :)

piątek, 18 stycznia 2013

Akcja "Wybielanie zębów w 21 dni"

Z pobytu w domu wróciłam do UK z zestawem do wybielania zębów Nite White. Nie jest to pierwszy raz - swój pierwszy użyłam 5 lat temu, a drugi - niecałe 3. Nie byłam zadowolona ze swojego naturalnego koloru zębów, które pomimo regularnego oczyszczania w domu i u dentysty były znacznie bardziej żółte niż np. u większości osób, z ktorymi pozowałam na zdjęciach. Dlatego po zdjęciu stałego aparatu ortodontycznego i odczekaniu pewnego okresu czasu (chyba około 6 miesięcy) zdecydowałam się na pierwsze wybielanie. Niestety efekt nie jest stały i co jakiś czas trzeba go powtarzać. Teraz sygnałem dla mnie był wygląd zębów w towarzystwie mocno czerwonej szminki Stila, o której napiszę innym razem :)

Oto, jakie warunki trzeba spełnić, by móc wybielić zęby:
Zdrowe uzębienie
Rezygnacja z produktów mogących nasilać nadwrażliwość zębów
"Biała dieta"
21 dni :)

Jak wygląda proces wybielania zębów?

Podczas wizyty u stomatologa niezbędna jest kontrola uzębienia, ponieważ należy wyleczyć wszystkie ubytki przed rozpoczęciem procesu wybielania zębów. Jeśli zęby są zdrowe, zostanie zrobiony wycisk na podstawie którego będą wykonane nakładki na zęby.

Na następnej wizycie dostaje się cały komplet do wybielania zębów, który wygląda tak:

Komplet do domowego wybielania zębów NiteWhite


Następnie już w domu, po wieczornym oczyszczaniu zębów zaczyna się zabawa :) Umieszczam w nakładkach preparat wybielający zęby, nakładam go jednak tylko na "zewnątrz" - w końcu nie potrzebuję wybielania zębów od tyłu ;)

Preparat do domowego wybielania zębów NiteWhite wraz z nakładkami na zęby

Zęby w trakcie wybielania metodą nakładkową

Szyny wybielające zdejmuję dopiero rano. Oto mój początkowy kolor zębów:

Początkowy kolor zębów przed rozpoczęciem wybielania metodą nakładkową NiteWhite


Dam znać za tydzień, jakie są moje pierwsze wrażenia :)

Akcja "Wybielanie zębów w 21 dni" - wrażenia po pierwszym tygodniu 

środa, 31 października 2012

Konkurs Pana Wątroby i Akademia WZW C

Skontaktowała się ze mną niedawno pani Ewelina Sadowska z prośbą o rozpowszechnienie informacji na temat zakażeń wirusem HCV, poświęconej im kampanii "Obudź się, póki wirus HCV drzemie" oraz - uwaga - konkursie :)
Konkurs Pana Wątroby
Profil Pana Wątroby znajdziecie na facebooku

Wirus zapalenia wątroby typu C, WZW C (ang. Hepatitis C Virus, HCV)


Patogen ten atakuje, jak sama nazwa wskazuje, wątrobę powodując stan zapalny. Czemu stan zapalny jest w tym przypadku szkodliwy? Wyobraźcie sobie, że się mocno pokaleczyliście i poocieraliście. Bardzo często efektem takiej "przygody" są blizny, które niestety nie zastąpią uszkodzonej skóry. Podobnie jest w przypadku wątroby - komórki, z których jest pierwotnie zbudowana są uszkadzane, a następnie zastępowane przez takie właśnie blizny, które nie będą jej w stanie pomóc w normalnej pracy. Stan ten nazywamy marskością wątroby, o której pewnie słyszeliście à propos alkoholizmu. Może on doprowadzić do niewydolności narządu lub jego nowotworu.

Należy pamiętać, że wczesne wykrycie i rozpoczęcie leczenia może zapobiec tak tragicznym skutkom!
Informacje o badaniu na obecność wirusa HCV we krwi znajdziecie na stronie internetowej kampanii. Wiadomo jednak, łatwiej zapobiegać niż leczyć.

Jak zapobiegać zakażeniu się wirusem HCV?


Wirus jest obecny we krwi zakażonej nim osoby, więc tylko bezpośredni z nią kontakt może spowodować zakażenie. Nie będę opisywać kolejno wszystkich możliwych sytuacji, ponieważ za ważniejsze uważam uruchomienie Waszej wyobraźni. Pomyślcie sobie, że na każdym przedmiocie, który miał kontakt z krwią zakażonej osoby (instrumenty medyczne takie jak igły lub rękawiczki jednorazowe, przybory kosmetyczne czy fryzjerskie, a nawet części ciała tej lub innej osoby) pozostają niewielkie ilości krwi. Nie muszą być one nawet widoczne gołym okiem! Jeśli taki przedmiot dotkniemy, logicznym jest że "przejmujemy" pewną ilość tych drobinek krwi. Ta niewielka ilość krwi może dostać się do naszego organizmu np. poprzez zwykłe skaleczenie lub nawet otarcie. A skoro mogła się dostać krew, mógł się dostać też wirus!

Teraz pomyślcie: jeśli wirus HCV ma w przybliżeniu kształt kuli o średnicy około 60 nanometrów (czyli 0,0006 milimetra), to jak duża musi to być kropla krwi?




UPDATE: Przypomniało mi się właśnie, ze będąc na wolontariacie w Hepatitis NSW pomagalam w rozsyłaniu fajnych komiksów nt. zapobiegania zakażeniom. Znajdziecie je tutaj (w języku angielskim).

czwartek, 25 października 2012

Zespół policystycznych jajników cz. I

zdrowie intymne kobiety
Źródło: skarb-matki.erodzina.eu
Otyłość brzuszna, wypadające garściami włosy, silny trądzik, nadmierny apetyt, nieregularne i bardzo bolesne miesiączki lub wydłużony czas trwania zespołu napięcia przedmiesiączkowego - brzmi znajomo? Być może znajdujesz się w 10-15% żeńskiej populacji, która cierpi na zespół policystycznych jajników (ang. polycystic ovary syndrome, PCOS)? 


Na czym polega zespół policystycznych jajników?

Jest to zaburzenie na tle hormonalnym, spowodowane nadmierną ilością:
  • androgenów (męskich hormonów),
  • LH (hormonu luteinizującego) lub
  • insuliny we krwi
Nierównowaga hormonalna powoduje zaburzenia owulacji i powstawanie torbieli w jajnikach, które mogą niszczyć otaczające je tkanki. Zaburzenia owulacji jeszcze bardziej napędzają problemy hormonalne, tworząc błędne koło. Poniżej znajdziecie film (w języku angielskim) dosyć dobrze obrazujący, jak to wszystko działa :)

 


Jakie są zewnętrzne objawy zespołu policystycznych jajników?

  • nieregularne lub nieobecne cykle miesiączkowe
  • częste bóle w podbrzuszu
  • przedłużony zespół napięcia przedmiesiączkowego
  • trudności z zajściem w ciążę
  • otyłość brzuszna
  • hirsutyzm (nieprawidłowe owłosienie typu męskiego, np. na twarzy lub brzuchu) 
  • łysienie typu męskiego (charakterystyczne "zakola")
  • trądzik
  • łojotok
  • zmiany barwnikowe skóry
 Objawy wewnętrzne zespołu policystycznych jajników oraz leczenie już wkrótce!

Chcesz się dowiedzieć, jak wygląda wizyta u ginekologa?

Referencje:

Teede, H., Deeks, A., Moran, L. 2010. Polycystic ovary syndrome: a complex condition with psychological, reproductive and metabolic manifestations that impacts on health across the lifespan. BMC Medicine, 8:41.

 

 

  

sobota, 29 września 2012

Zapalenie przyzębia czyli paradontoza + trochę o sobie ;)

Pomysł na napisanie tego posta nasunął mi się w sposób nieco dla mnie oczywisty - od dwóch tygodni jestem z powrotem na uczelni, a od tygodnia siedzę w laboratorium pracując nad projektem badawczym dotyczącym paradontozy ;) Przez 10 tygodni będę ślęczeć nad probówkami a potem drugie tyle nad wynikami, z których powinna powstać praca licencjacka. Podobno powinnam złożyć ostateczną wersję pod koniec marca, ale wiecie jak to jest ;D Ale do rzeczy :)

Czym jest paradontoza (łac. periodontitis)?

Jest to choroba przyzębia (tkanek otaczających i unieruchamiających ząb) spowodowana infekcją bakteryjną. Bakterie osadzające się na powierzchni zęba oraz w jego okolicach zapoczątkowują reakcję ochronną organizmu. Układ odpornościowy "w dobrej wierze" atakuje bakterie znajdujące się w obszarze przyzębia. Niestety, trochę przesadza i przy okazji niszczy nasze tkanki. Stopniowo następuje zanik kości, w której ząb jest osadzony - w poważniejszych przypadkach prowadzi to do rozchwiania i następnie utraty zęba.

Porównanie zęba zdrowego i zaatakowanego przez paradontozę.
Źródło: katowice.olx.pl

Jakie są objawy paradontozy?

Początkowo jest to zaczerwienienie dziąseł oraz ból i krwawienie pod wpływem dotku, np. podczas wykonywania zabiegów higienicznych. Zanik kości powoduje cofanie się dziąseł i odsłonięcie szyjek zębów. I, jak już wcześniej wspomniałam, ząb zaczyna się chwiać i może nawet wypaść. Kiedyś krążyło nawet na You Tubie nagranie, na którym pewien starszy pan z Rosji "chwalił się", że potrafi wyjąć sobie zęba i włożyć go z powrotem. Jak je znajdę, wrzucę linka :) Na razie musicie się zadowolić tymi zdjęciami:

Różne stadia zaawansowania paradontozy na rysunku pojedynczego zęba, zdjęciu wszystkich zębów oraz telerentgenograficznym  (RTG).
Źródło: Stages of Periodontal Disease

Leczenie paradontozy

Leczenie odbywa się w zasadzie na trzech płaszczyznach:
  • redukcja ilości bakterii - poprzez domowe oraz profesjonalne zabiegi higieniczne jamy ustnej, a w poważniejszych przypadkach - zabieg kiretażu (oczyszczania powierzchni korzenia)
  • kontrola czynników ryzyka - rzucenie palenia oraz wzmożona kontrola choroby cukrzycowej
  • modyfikacja odpowiedzi immunologicznej organizmu - jedyna dotychczas zatwierdzona terapia to podawanie niewielkich ilości antybiotyku o działaniu przeciwzapalnym (doksycykliny) przez wiele miesięcy
Oczywiście należy do tego wszystkiego dodać jeszcze ewentualną "odbudowę zniszczeń", np. protezy lub implanty. Zainteresowanych odsyłam do poniższego artykułu:

Preshaw, P. M. 2008. Host response modulation in periodontics. Periodontology 2000 48:92–110.

A teraz ciekawostka - szukając zdjęć pokazujących objawy choroby trafiłam na takie:

Paradontoza u zwierząt.
Źródło: animaldentalclinic.com
 Oczywiście, zwierzaki też chorują - ale ta myśl przyszła mi do głowy dopiero chwilę po zadaniu sobie pytania "Co u licha?" :)

czwartek, 28 czerwca 2012

Niezwykłe choroby skóry

Jako że dziś miałam ostatni egzamin, będę mogła poświęcić znacznie więcej czasu na leniuchowanie i prowadzenie bloga, jupi!

Dzisiaj będzie coś ekstra - zdjęcia niezwykłych chorób skóry. Jeśli jednak nie lubicie oglądać tego typu zdjęć, to lepiej poczytajcie sobie inne posty :)



wrodzone znamię barwnikowe

Wrodzone znamiona barwnikowe

Brązowa plama na plecach widoczna tuż po narodzinach z biegiem lat zmieniła się w coś na wzór "skorupy żółwia".

srebrzyca

Srebrzyca

Choroba wywołana zatruciem organizmu srebrem (nie zagłębiam się na razie w temat rodzajów srebra) skutkująca srebrzystoszarym lub nawet niebieskim zabarwieniem skóry.

Pokrzywka dermograficzna

Nadmierna wrażliwość skóry u chorych powodująca reakcję immunologiczną nawet przy niewielkich zadrapaniach. Okazało się jednak, że tę chorobę można wykorzystać w niezwykły sposób, tak jak to zrobiła artystka Ariana Page Russel.



hipertrichoza

Hipertrichoza

Nadmierne owłosienie różnych części lub całego ciała zwane również syndromem wilkołaka.


 Obrzęk przedgoleniowy w chorobie Gravesa-Basedowa

Spowodowany gromadzeniem substancji śluzowatych na przedniej powierzchni piszczeli.

Rogi skórne

Wytwarzane są przez komórki skóry, tak jak np. paznokcie.

Bielactwo

Depigmentacja skóry wskutek zniszczenia melanocytów.

Linie Blashko

Uwidocznione na skórze szlaki migracji melanocytów.

Dysplazja Lewandowsky'ego-Lutza

Choroba o podłożu genetycznym, której objawy są wywoływane przez wirus brodawczaka ludzkiego (HPV). Objawem zwykle są niewielkie grudki, ale w ekstremalnych przypadkach występują narośla przypominające wyglądem drewno.

wtorek, 15 maja 2012

Przychodzi baba do lekarza... ginekologa

Wybierz życie, zrób cytologię!Postanowiłam rozpocząć cykl artykułów na temat badań profilaktycznych, ktore każda z nas od czasu do czasu zrobić powinna. Dzisiaj pod lupę zostanie wzięta wizyta u ginekologa.

Zalecenia dotyczące częstości wizyt i badań różnią się w zależności od źródła informacji oraz stanu zdrowia konkretnej pacjentki.

Powszechnie uważa się, że pierwsza wizyta u ginekologa powinna mieć miejsce po pojawieniu się miesiączkowania, a wizyty odbywać się raz do roku.

Badania podczas wizyty u ginekologa:
  • badanie palpacyjne piersi - pozwala na wyczucie guzków oraz zgrubień. Sama również powinnaś je robić co miesiąc w domu w pierwszej połowie cyklu - oto przykładowa instrukcja
  • USG piersi - raz do roku do około 40. roku życia (ponieważ piersi są wtedy zbudowane głównie z tkanki gruczołowej)
  • mammografia - raz do roku od momentu ukończenia około 40. roku życia (wspomniana wyżej tkanka gruczołowa zastępowana jest przez tłuszczową)
  • badanie narządów rodnych wraz z cytologią - raz na rok
  • USG narządów rodnych - raz na rok, najczęściej robione dopochwowo lub przez powłoki brzuszne
  • badania krwi - przed przepisaniem tabletek antykoncepcyjnych  oraz już w trakcie terapii. Pozwolą one dobrać odpowiedni preparat w zależności od m.in. wyników morfologii, poziomu hormonów płciowych, stanu wątroby, poziomu tłuszczów i cholesterolu oraz oceny układu krzepnięcia. Duże znaczenia ma również dokładny wywiad oraz pomiar ciśnienia krwi.
  • szczepienie przeciwko HPV - nie jest to oczywiście badanie,  ale podczas wizyty można się zaszczepić przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego powodującego raka szyjki macicy
  • badanie pod kątem zespołu policystycznych jajników - w przypadku objawów wskazujących na zaburzenie równowagi hormonalnej
Gdzie można się zbadać?
Oprócz gabinetów prywatnych (nie jest to tania opcja, ale często można wykonać większość wspomnianych wyżej badań podczas jednej wizyty, co jest po prostu wygodne) badania można wykonać w ramach ubezpieczenia NFZ. Wystarczy zgłosić się do swojego ginekologa mającego podpisaną umowę z NFZ (skierowanie nie jest wymagane) lub do placówki wykonującej badania w ramach narodowych programów profilaktycznych.
Dokładnych informacji oraz danych kontaktowych placówek należy szukać na stronach internetowych poszczególnych oddziałów wojewódzkich NFZ:
Warto również rozejrzeć się w internecie za innymi lokalnymi inicjatywami, np. akcjami prowadzonymi przez różnorodne fundacje lub władze samorządowe (np. niektóre miasta i gminy finansują szczepienia przeciwko HPV młodym dziewczynkom i nastolatkom).

Kolejną kwestią wartą uwagi to odpowiednie dobranie rozmiaru stanika

niedziela, 13 maja 2012

Zdrowie na wakacjach. Część II

Człowiek pływający tratwą po jeziorze w Wietnamie.Weekend majowy już dawno za nami - pora przygotować się do wakacji! Zgodnie z tym, co pisałam w pierwszej części "Zdrowia na wakacjach", sama poszłam się zaszczepić. Dlaczego? Ano dlatego, że postanowiłam wykorzystać drogę powrotną z Australii na odwiedzenie Wietnamu i Kambodży! :)

Tutejszy system opieki zdrowotnej drży na samą myśl o chorobach przywiezionych spoza kontynentu, więc system szczepień jest bardzo przyjazny. Wystarczy umówić się na wizytę do lekarza rodzinnego (moja przychodnia jest na terenie uniwersytetu, tak jak i stomatolog, apteka, oddział banku oraz sklep z akcesoriami komputerowymi), podczas wizyty powiedzieć gdzie i na jak długo się jedzie, a pani doktor w ciągu dosłownie 2 minut przyniesie potrzebne szczepionki. Oczywiście pouczy też, co powinno się znaleźć w podróżnej apteczce i jak się zachowywać, by nie dosięgła nas przysłowiowa "zemsta faraona". Zresztą nie tylko ona - w każdej aptece można dostać podobny wykład ;)

Człowiek niosący owoce na targu w Wietnamie.Tak więc ja, urodzona i świeżo podziurawiona przez 5 szczepionek powsinoga, zobowiązuję się:
  • w jedzeniu stosować zasadę: umyj, obierz, ugotuj, usmaż, upiecz lub wyrzuć do kosza
  • podczas próbowania lokalnych przysmaków wybierać tylko bulgoczące zupy i smażone cuda
  • pić wodę wyłącznie firmowo butelkowaną, i używać tejże do mycia zębów
  • unikać kostek lodu
  • nie chodzić boso
  • nosić jasne ubrania zakrywające ciało
  • pryskać się odstraszaczem na komary
  • zacząć stosować probiotyki jeszcze przed wyjazdem
  • zaopatrzyć się w: odkażacze, środki opatrunkowe, leki przeciwbiegunkowe i przeciwbólowe, moskitierę albo inne podobne ustrojstwo, tabletki do odkażania wody, krem z filtrem, krem z aloesem (na oparzenia), oraz kilka innych drobiazgów dla bardziej wtajemniczonych ^^ (chociaż mam szczerą nadzieję, że nie będę musiała z nich korzystać)
  • unikać różnych pełzających, chodzących, latających i innych gryzących stworzonek
  • sporządzić listę punktów szczepień i gabinetów lekarskich, gdyby spotkania z wyżej wspomnianymi nie dało się jednak uniknąć
  • wykupić leki na receptę po uprzednim rozeznaniu, czy jakaś zaraza się nie panoszy na odwiedzanych terenach
  • oraz DOBRZE SIĘ BAWIĆ :D
A więc ahoj przygodo!!!

Update: właśnie się dowiedziałam, że kostki lodu z pęcherzykiem powietrza w środku są bezpieczne, ponieważ robi się je z czystej wody.

sobota, 5 maja 2012

Karta krwi może uratować Ci życie

Podczas akcji ratunkowej liczy się każda minuta. Dlatego warto zawczasu zadbać o zwiększenie swoich szans na przeżycie. Poza wpisaniem sobie do telefonu numeru ICE rozsądnym pomysłem byłoby umieszczenie gdzieś informacji o swojej grupie krwi. Wiele osób posiada breloczki, zawieszki, kartki w portfelu czy nawet kontakt w telefonie z nazwą swojej grupy krwi. Niestety nie jest to informacja całkowicie wiarygodna dla lekarza, który mimo wszystko zleci wykonanie testu. Postąpi tak ponieważ przetoczenie złej grupy krwi może w skrajnych przypadkach spowodować ciężkie zaburzenia pracy organizmu lub nawet śmierć. W Polsce dowodem potwierdzającym posiadanie konkretnej grupy krwi może być wyłącznie:
    Karta krwi.
  • stary dowód osobisty
  • karta identyfikacyjna grupy krwi
  • legitymacja honorowego dawcy krwi
  • wynik z pracowni serologii transfuzjologicznej

Kartę identyfikacyjną grupy krwi można wyrobić w większości miast posiadających punkty pobrań krwi i medyczne laboratoria diagnostyczne. Jeśli jeszcze nigdy nie badaliśmy swojej grupy krwi niezbędne będzie wykonanie dwóch niezależnych testów. W przypadku honorowych dawców krwi i osób badanych wcześniej procedura jest upraszczana w zależności od sytuacji danej osoby. Podobnie z ceną karty, która waha się od 0 (podczas darmowych akcji) do nawet 100 zł (prywatne laboratoria).

Karta musi zostać wyrobiona zgodnie z procedurami opisanymi w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 września 2005 r. w sprawie określenia sposobu i organizacji leczenia krwią w zakładach opieki zdrowotnej, w których przebywają pacjenci ze wskazaniami do leczenia krwią i jej składnikami (Dz. U. z dnia 2005 r. Nr 191 poz. 1607).
 Załącznik do tego rozporządzenia podaje również podstawowy wzór takiej karty.

Wzór karty grupy krwi.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Zdrowie na wakacjach. Część I


Człowiek na plaży.
Właśnie dopadł nas długi weekend, dla większości będący przedsmakiem lata. Normalni ludzie powinni być już myślami na plaży, w górach czy w jakimś innym urokliwym miejscu. Ale nie ja. Zaplanowana od dawna w najdrobniejszych szczegółach lista miejsc do zobaczenia w tym roku musiała zejść na drugi plan, jako że uaktywniło się moje skrzywienie zawodowe - CHOROBY I ZARAZKI ;)


Decydując się obojętnie czy to na krótki wyjazd pod namiot czy na podróż w najdziksze zakątki świata, nie można zapomnieć o najważniejszym - naszym zdrowiu. Nie chcemy przecież spędzić całych wakacji w pokoju hotelowym czy, co gorsza, szpitalnym. Pewne przygotowania należy rozpocząć już teraz - mam tutaj na myśli wizyty u lekarza i szczepienia ochronne przed wyjazdem.

Better safe than sorry

Lekarstwa.Powiedzenie to poznałam co prawda w nieco innych okolicznościach, ale moim zdaniem pasuje do tego postu jak ulał. Pierwszym krokiem powinno być wygrzebanie z domowych otchłani listy bądź książeczki odbytych szczepień. Musimy pamiętać, że niektóre choroby dawno niewidziane w Europie są na porządku dziennym w innych rejonach świata. Oprócz ewentualnego uzupełnienia brakujących szczepień zalecanych w Polsce, należy dowiedzieć się jakie szczepionki są zalecane lub nawet obowiązkowe (!) podczas wjazdu lub wyjazdu z innego kraju.

Po drugie: należy uporządkować sprawę wizyt lekarskich i różnych zabiegów. Poinformujmy o planowanym wyjeździe naszego lekarza i zadbajmy, by leki przyjmowane na receptę  nie skończyły się nagle w połowie urlopu. Pójdźmy do dentysty już teraz, żeby uniknąć konieczności awaryjnego korzystania z usług o wiele droższych lub o niepewnym standardzie w miejscu wypoczynku. Przemyślmy terminy poważniejszych zabiegów, może lepiej poddać się im w innym terminie, by uniknąć poważnych powikłań już w trakcie podróży? Na koniec jeszcze inna bardzo ważna kwestia - wwóz niektórych leków (szczególnie przeciwbólowych) do części krajów może się odbyć jedynie za okazaniem przetłumaczonego zaświadczenia lekarskiego. Co więcej, może być nawet nielegalny, jak w przypadku kodeiny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Przepisy tego kraju zakazują jej posiadania nawet gdy mamy tam jedynie przesiadkę!

W celu uzyskania dokładniejszych informacji nt. zdrowia podczas podróży polecam zajrzeć tutaj: Centers for Disease Control and Prevention (CDC)

Kolejne porady z cyklu podróżniczego już wkrótce :)



niedziela, 29 kwietnia 2012

Uśmiechnij się! Część I

Piękny biały i zdrowy uśmiech.
Powszechnie uważa się, że uśmiech jest wizytówką każdego człowieka. Jest w tym sporo prawdy - w końcu któż nie został chociaż raz oczarowany przez sympatycznego posiadacza lub posiadaczkę ustawionych w równym rządku śnieżnobiałych zębów? Nie bez powodu wiele znanych osobistości wydaje bajońskie sumy na utrzymywanie pięknego uśmiechu. Jakiś czas temu było głośno o członkini brytyjskiej rodziny królewskiej, księżnej Catherine, która za leczenie u światowej sławy ortodonty - Didiera Fillon - zapłaciła 10 tysięcy funtów. Na szczęście istnieją również tańsze metody zapewnienia sobie zdrowego i olśniewającego uśmiechu.




Pierwszym krokiem jest oczywiście utrzymywanie prawidłowego poziomu higieny jamy ustnej. Jest kilka zasad, których powinniśmy się zawsze trzymać:
  • Mycie zębów co najmniej dwa razy dziennie, a najlepiej po każdym posiłku. Najlepszym zestawem do tego jest:
    • szczoteczka ze sztucznego włosia (naturalne bardziej sprzyja rozwojowi bakterii) i z ruchomą główką (ułatwia czyszczenie tylnych zębów), wymieniana nie rzadziej niż co 3 miesiące,
    • pasta z fluorem, który wzmacnia szkliwo chroniąc zęby przed próchnicą. Szczególnie skuteczne są pasty z aminofluorkiem (np. firmy Elmex), który dokładniej i trwalej pokrywa zęby,
    • nitka do zębów (tradcyjna lub w postaci jednorazowego patyczka z naciągniętą nitką). Pozwala ona wyczyścić przestrzenie międzyzębowe niedostępne dla szczoteczki,
    • czyścik do języka (osadzona na główce szczotki do zębów lub osobne narzędzie) pozwalająca na usunięcie osadów i bakterii z języka,
    • płyn do płukania jamy ustnej, który ostatecznie usuwa wszelkie osady i fragmenty jedzenia.
  •  Odpowiednia technika mycia i nitkowania zębów:

  • Ograniczenie spożywania cukrów prostych, które są pokarmem dla bakterii wytwarzających płytkę nazębną
  • Wizyty u stomatologa co najmniej raz na pół roku, obejmujące:
    • przegląd jamy ustnej pod kątem procesów chorobotwórczych, np. próchnicy lub parodontozy. Ciekawostką jest tu fakt, że można wtedy wykryć choroby ogólnoustrojowe jak niektóre nowotwory, cukrzycę czy choroby zakaźne.
    • profesjonalne czyszczenie zębów z płytki i kamienia nazębnego (piaskowaniem lub ultradźwiękami)
    • instruktaż higieny jamy ustnej
    • zabiegi profilaktyczne (fluoryzacja lub lakowanie)


Dla chętnych - Uśmiechowe inspiracje :)

Chcesz wiedzieć, jak wyglądał u mnie proces wybielania zębów metodą nakładkową NiteWhite
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...